O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
.: pomocne linki :.
...blogi, blogi, blogi...
|
czwartek, 28 sierpnia 2008
[*] [*] [*]
chwila nie uwagi i pstryk, później ból i krzyk płacz bezbronnego domagającego się swego. potem znowu płacz bo półkuli nas dzieli u Ciebie dzień i wciąż śpisz u mnie noc. byłaś młoda i niewinna byłaś piękna i uśmiechnięta taką Ciebie pamiętam Renatko uśmiechnięta. W niedziele odeszła Renatka mała. Nie taka mała, bo o życiu swoim decydowała. Była pierwszym dzieckiem, któremu wujek zmienił pieluchę, które miał na rękach, z którym się bawił. Nie obudzi się już, bo ktoś chciał być fajny i dosypał jej coś do picia, na dyskotece.
czwartek, 24 lipca 2008
Życie...
Życie choć piękne tak kruche jest
Wystarczy jedna chwila by zgasić je
Życie choć piękne tak kruche jest
Zrozumiał ten kto otarł się o śmierć
[*] 24.11.94 [*] golden life Drzwi...
Są drzwi, ale nikogo nie można zmusić, by przez nie
wszedł...
Jim Morrison oto stoję u drzwi i kołaczę… Ryzyko - niepewność...
Ryzykując można okiełznać losowość pradopodobieństwem. Natomiast przy niepewności nie mamy nawet wiedzy na temat prawdopobieństwa.
Frank Knight
wtorek, 22 lipca 2008
Jak Ty z nimi rozmawiasz…
Wczoraj miałem przyjemność rozmawiania z pewnym dużym sklepem meblowym, którego barwy niczym nie różnią się od flagi Szwecji. Problem był dość delikatny, bo było przypuszczenie,
że zgubiliśmy jeden z elementów dekoracyjnych do naszych drzwi. Ów brak
spowodował wielki stres u mojej kochanki, która w pewnym momencie przestała
racjonalnie patrzeć na świat i myśleć pozytywnie. Zadzwoniłem więc na infolinię tegoż sklepu i przedstawiłem problem – oczywiście swoje musiałem odczekać, zanim jakiś konsultant zechciał ze mną rozmawiać – Bardzo miły Pan powiedział, że niestety, ale nie ma możliwości dokupienia tegoż brakującego elementu, ale możemy spisać reklamację i wówczas sklep dostarczył by nam to. Podał swoje wymiary i namiary i poprosił o kontakt w dniu następnym.
CZY CZŁOWIEK MOŻE UWIERZYĆ WE WSZYSTKO?
Spytałam o
to kilku rozsądnych profesorów: historyka, socjologa, psychiatrę, historyka
idei, psychologa i księdza.
Cosmasowi,
podróżnikowi bizantyjskiemu, uwierzyli w VI wieku, że ziemia nie jest kulą.
Ludzie pospadaliby z niej, tłumaczył logicznie, a uwierzyli ci, którzy bali się
podróży na południe. Nie wyruszymy, mówili, bo nie chcemy spaść. Biskupowi w
XII wieku uwierzyli, że istnieje królestwo księdza Jana. Rycerzom krzyżowym
działo się w Europie coraz gorzej, więc fałszywka o potężnym królestwie
"gdzieś na wschodzie", w dodatku z księdzem na czele, działała
kojąco. Polacy
uwierzyli Kadłubkowi, że pobili Aleksandra Wielkiego. Rozumowanie było proste.
Aleksander podbił cały świat, a nas nie podbił. Dlaczego? Widocznie nie mógł.
Jak go pokonaliśmy? W otwartej walce - nie, a więc podstępem. Książę Leszek
wymalował tarcze... i tak dalej. Najprawdziwsza XIII-wieczna fałszywka ku
pokrzepieniu serc. Człowiek
musi mieć mit, ponieważ nie chce o sobie źle myśleć. Mit
przerzuca winy na innych, a nam przydaje wartości. (…) Socjolog
(Mirosława Marody) mówiła, że ludzie wierzą w to, co potwierdza ich wizję
świata.
Socjolog: -
Żydzi nadają się do tworzenia mitów jak mało kto. Wiadomo, kto jest Niemcem, i
nie każdy może nim być. Nie każdy może być Rosjaninem. Żydem - może być każdy.
Nie można ich rozpoznać po niczym, z wyjątkiem cech działania. Są grupą.
Dlaczego nie mieliby być? My jesteśmy grupą i oni są, i mają własne interesy,
które zagrażają naszym. Dlaczego ludzie uwierzyli w fałszywkę "Żołnierza
Wolności"? Bo dokładnie odpowiadała tej wizji. Miło jest żyć z poczuciem,
że w świecie panuje porządek i że my ten porządek przejrzeliśmy...
Takie
myślenie zwalnia od odpowiedzialności za własny los. Ktoś przecież te życiowe
losy rozdaje. (…) Człowiek już wie, dlaczego życie nie ułożyło się tak, jak
sobie wymarzył, mając piętnaście lat.
Łatwiej jest
żyć z przesądem niż z myśleniem. Ja przeciw rozumowi nic nie mam, tyle że nie
żywiłbym wybujałych nadziei, iż człowiek, jak mawiał Kant, w swoją pełnoletność
wchodzi. Bo też i
czasy mamy nielekkie. Walą się nadzieje, autorytety, mity i cały uporządkowany
świat. Przedtem było wszystko jasne: czerwony pójdzie sobie i zapanuje
szczęśliwość. Będzie zamożnie i sprawiedliwie i Żydzi przestaną rządzić
wszystkim. A tu nie tylko lepiej się nie dzieje, lecz na odwrót, gorzej pod
pewnymi względami. Całe to postmodernistyczne gadanie skądś w końcu się bierze.
Z rozsypanego świata. Najlepsza strategia w takich czasach to wrócić do tego,
co pewne. A co jest pewne? Co nienowe. Co wszyscy wiedzą. Co ja wiem. A jeśli
ktoś wie co innego, to go przepędzić.
Wiem, co
będzie dalej. Za parę lat
przyjdą, żeby dać im ślub albo ochrzcić dziecko. Jak dzisiaj przychodzą
uczniowie sprzed paru lat. Porozmawiamy przy okazji. Dowiem się o ich
pierwszych kłopotach, o rozczarowaniach codziennością. Już będą pogodzeni z
rodzicami, a któryś powie: "Wie ksiądz... to, co mówił mój ojciec, wcale
nie było takie głupie...". Po czym w kolejnej klasie kolejny ambitny
nauczyciel podejmie temat "Polacy - Żydzi, chrześcijaństwo -
judaizm". Bóg patrzy na to spokojnie, bo jest wieczny i ma czas. Co do
mnie, czuję niepokorne zniecierpliwienie.
Hanna Krall
poniedziałek, 21 lipca 2008
Stanowisko
To nie
stanowisko ustawia człowieka wyżej, lecz sposób, w jaki on to stanowisko
reprezentuje
czwartek, 17 lipca 2008
Podejście do nowego… życia?
Wyróżnia
się trzy rodzaje podejścia do czegoś nowego. Albo
się jest: otwartym – nie w nas
najmniejszego sprzeciwu przed nowym, łatwo jest nam się przystosować do nowych
sytuacji, zdarzeń; zamkniętym – wszystko jest piękne, nie potrzebne są żadne zmiany, a jeśli nawet, to nas to nie dotyczy; nie wykazuje się zainteresowania; bądź siedzi w areszcie – chce się coś zmienić, ale nie jest się przekonanym do właściwych decyzji. Czekamy, aż ktoś to przetestuje… Moja Pizza...
Pizza to coś na co najczęściej czeka
się od 20 do 40 min. A im dłużej człowiek czeka, tym jest coraz bardziej głodny.
A kiedy w końcu dorwie swój kawałek, to żałuję, że jest jej tak mało. A czemu nie przygotować jej samemu? Przecież
to takie proste… i zajmie 30-40 min. Składniki 3 dkg drożdży, 1 łyżka cukru, 4 łyżki oliwy, 300 ml ciepłej (ale nie gorącej) wody - może być świeże lekko-kwaśne mleko
Zatem
na początku należy wziąć szklankę ciepłej wodę i rozpuścić w niej drożdże, wraz
z cukrem. Jak wszystko się rozpuści, to należy to odstawić na parę minut. Aż
w końcu pozostanie nam już tyko zagnieść ciasto. Winno być gładkie i sprężyste.
A jak już na to się uda nam osiągnąć, odstawiamy je na klika minut – najlepiej
na godzinkę – do miski, pod ścierkę no i w ciepłe miejsce. W tym czasie ciasto
nam urośnie.
Ser Sos
Jak
to już wszystko sobie przygotujemy, a nie potrzeba nam na to więcej niż 10-15
minut, bierzemy nasze ciasto i jeszcze je trochę zagniatamy. Następnie robimy z
niego wałek i dzielimy ty tyle porcji, ile ma być spodów do pizzy. Gotowe
placki smarujemy sosem, kładziemy pomidory i rozpoczynamy komponowanie swojej
własnej pizzy, z dowolną ilością składników. Ciekawostki O wiele lepszy i słodszy smak ma
pizza, jeżeli zamiast wody, dodamy lekko skwaszone mleko. Parmezan najlepiej dodać na samym
końcu. Historia Podobno pizza była już spożywana
przez starożytnych Greków. Był to płaski chleb posmarowany oliwą, czosnkiem i
posypany ziołami. Stamtąd trafiła do starożytnego Rzymu. W roku 1989 r. w Neapolu
piekarz – Raffaele Esposito – skomponował dla Włoskiej królowej – Małgorzaty Sabaudzkiej,
specjalną potrawę. Pizzę z trzema składnikami: pomidorem, serem mozzarellą i bazylią.
Od tej pory tę najpopularniejszą potrawę nazwano margheritą. | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||